Strona główna Felietony Samodzielni w Kanadzie

Samodzielni w Kanadzie

264

Jak to jest z naszą dzisiejszą młodzieżą w Polsce a jak jest w Kanadzie?

Wiadomo nam wszystkim, że w Polsce rodzice pomagają młodzieży finansowo – mieszkaniowo. Taki młodzian osiemnasto-latek, często mieszka z rodzicami, nawet, gdy ma pracę. – Przecież dziecku trzeba pomóc! – Powie mama. – Tak. – My, Polacy tacy jesteśmy. Płacimy studia swoim pociechom. Pomagamy jak możemy. Mamy to w genach, wyssaliśmy z mlekiem matki. Oczywiście, że są różne wyjątki, ale mowa tutaj ogólnie, tak z grubsza, o naszych polskich zwyczajach w stosunku do naszych dorastających dzieci.

Pamiętam, gdy byłam mała, czytałam bajkę gdzie matka pokonywała różne przeszkody i na końcu oddała nawet swoje oczy by ratować swoje dziecko. Od małego uczono nas, matek poświecenia siebie dla naszych potomków. Czas mija, a nasze dziecko obchodzi 40-lecie swoich urodzin i dalej jest dzieckiem dla matki czy ojca. To już inna sprawa.

W Kanadzie jest trochę inaczej. No właśnie. Kanadyjczycy starają się by ich dzieci dosyć wcześnie opuściły gniazdko rodzinne i same zaczęły być odpowiedzialne za siebie. Lepiej czy gorzej? Wyobraźmy sobie, taki osiemnasto-latek idzie mieszkać sam, bez matki i ojca. Tragedia! Jak sobie biedak da radę sam bez matki i ojca.  

Co wpływa na tak różne zwyczaje?

W Polsce mieliśmy zawsze problem z mieszkaniami. Bardzo często młodzi, nawet po ślubie musieli zamieszkać u teściów lub u rodziców, zależy, z której strony spojrzeć.

W Kanadzie jest o wiele łatwiej wynająć sobie pokoik lub mieszkanko w bloku. Inny zwyczaj też tutaj panuje. Taki młodzian, czuje potrzebę wykazania się, że już jest dorosły i da sobie radę sam. Tak było u Indian zamieszkujących Amerykę. Dorastający chłopiec musiał udowodnić, że w przyszłości wyżywi żonę i dzieci. Potrafi upolować dzikiego zwierza. Dzisiejsza młodzież nie musi polować by jeść, ale musi pracować.  

Jak jest w przyrodzie pośród zwierząt? Kotka broni małe kocięta jak lwica. Nie patrzy na niebezpieczeństwo, gdy jej małym coś grozi. Na własne oczy widziałam jak nieduża kotka rzuciła się na wielkiego psa i podrapała mu cały pysk nim zdążył uciec. Kocia matka poświęca siebie w obronie dzieci. Ale co się dzieje, gdy jej dzieci stają się młodymi kotkami? Wtedy matka je odgania od siebie. Dlaczego to robi? Ponoć dla dobra kociąt.

Podobnie dzieje się w Kanadzie pośród niedźwiedzi. Gdy są małe, matka uczy je, jak przetrwać w lesie, broni przed każdym zwierzęciem, nawet przed ich tatusiem. Natomiast, gdy osiągną już młodzieńczy wiek, odgania je od siebie. Niedźwiedzi